15 października w budynku przy ul. Wolności 30 odsłonięto tablicę pamięci Gustawy Jareckiej, nauczycielki i pisarki związanej z naszą szkołą. W uroczystości wzięli udział wicestarosta Gizela Pijar, burmistrz Tomasz Zygnarowski, dyrektor biblioteki Małgorzata Grzybek, goście z partnerskiego miasta Syke: burmistrz Suse Laue oraz przewodniczący rady miasta Andreas Schmidt. Podczas uroczystości bibliotekarz i inicjator upamiętnienia Gustawy Jareckiej, Paweł Becker przybliżył gościom oraz uczniom życiorys tej niepospolitej kobiety, a uczniowie klasy VIII: Tymon Paszek i Jakub Zdziebłowski przeczytali fragmenty powieści "Szósty oddział jedzie w świat", której akcja toczy się właśnie w naszej szkole. Wicestarosta zwracając się do uczniów podkreśliła rolę autorytetów, którymi kierować się powinni najmłodsi, a burmistrz zwrócił uwagę na potrzebę budowania wspólnoty lokalnej poprzez pamięć o ważnych postaciach naszej lokalnej historii. Odsłonięcia tablicy dokonała dyrektor szkoły, Ilona Czarnecka. Jest to pierwsza w Polsce tablica upamiętniająca postać Gustawy Jareckiej. Będzie nam przypominać o kobiecie, która przed nami wędrowała z dziennikiem szkolnym korytarzem, pisała powieści czytane w całej Polsce i nie straciła hartu ducha nawet w obliczu tragedii wojny. Jesteśmy wyjątkową szkołą, ponieważ już od 90 lat mamy powieść, której akcja toczy się w naszej szkole - winniśmy za to Gustawie Jareckiej wdzięczność.
Gustawa Jarecka (1908-1943) urodziła się w Kaliszu, młode lata spędziła w Łodzi, studiowała w Warszawie. Była polonistką związaną prawdopodobnie z Powszechną Szkołą Żeńską w Wąbrzeźnie (dzisiejsza Szkoła Podstawowa nr 2), tutaj umieściła akcję powieści dla dzieci "Szósty oddział jedzie w świat", w której główna bohaterka Wandzia po przeprowadzce z Łodzi odkrywa zakamarki ul. Mestwina, szuka skarbów wśród zamkowych ruin, nawiązuje w szkole przyjaźnie z dziewczynkami z bogatych i biednych rodzin. Wąbrzeźno znalazło się też w powieście obyczajowej "Stare grzechy" ukryte pod nazwą Staszewo; tutaj mamy opisy życia robotników i właścicieli młyna z trzema jeziorami, czerwoną pocztą, dworcem kolejowym i ratuszem w tle. Spod jej pióra wyszły też takie dzieła jak "Ludzie i sztandary", "Inni ludzie", "Przed jutrem". W 1939 roku Gustawa Jarecka trafiła do warszawskiego getta, gdzie pracowała jako maszynistka. Podczas wojny zafascynowana literaturą francuską w jedną noc przetłumaczyła "Nocny lot" Antoine`a de Saint-Exupery`ego. Należała do organizacji Oneg Szabat dokumentującej losy Żydów i warunki życia w getcie. Spod jej pióra wyszła wstrząsająca relacja "Ostatnim etapem przesiedlenia jest śmierć". Nie chcąc zostawić swoich dzieci nie skorzystała z możliwości ucieczki z getta. Wraz z synami Markiem i Karolem zginęła, zadeptana w wagonie do Treblinki.
Paweł Becker
Fot. dzięki uprzejmości Urzędu Miasta Wąbrzeźno